Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap Jelenia Góra istnieje od 1970 roku. W naszym serwisie znajdziesz: aktualności Aesculapa, artykuły, trochę historii, informacje o sportowych dokonaniach klubu, obszerne galerie fotografii a także komunikaty Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów.

Artykuły


Teresa Rażniewska i Joanna Ceglińska

Nowym prezesem naszego stowarzyszenia jest Pani Joanna Ceglińska. Pani Joanna jest związana z Aesculapem od 21 lat. Uczestniczyła w zajęciach Szkoły i Klubu, ucząc się podstaw jazdy na nartach i startując w zawodach jako zawodniczka. Zaliczyła tutaj kolejne kursy kadrowe, i w efekcie tych wieloletnich szkoleń narciarskich zdobyła stopień instruktora PZN. Odbywała praktyki, prowadziła lekcje nauki jazdy na nartach, jednocześnie angażując się w prace organizacyjne w Szkole Narciarskiej Aesculap. W ostatnich latach pracowała na stanowisku Kierownika Biura. Studiowała w Akademii Ekonomicznej w Jeleniej Górze i zdobyła tytuł magistra ekonomii. Ukończyła również Podyplomowe Studium "Rachunkowość i Kontrola Finansowa". Podobnie jak kilku innych wychowanków stanowi obecnie trzon ludzi dobrej woli rozumiejących dobrze specyfikę organizacji, i wydatnie przyczynia się do jej rozwoju.

Pierwszą osobą, która serdecznie uścisnęła jej rękę po wyborach była Teresa Rażniewska. Tu należy się wszystkim wyjaśnienie. Pani Teresa podczas swojego wystąpienia (i odczytywania obligatoryjnego sprawozdania kadencyjnego) na zebraniu odniosła się do historii i aktualnej sytuacji stowarzyszenia, przedstawiła osiągnięcia Aesculapa i Łysej Góry oraz swoje sugestie dotyczące rozwoju organizacji. Zakomunikowała, że podjęła decyzję o swojej oficjalnej rezygnacji z pracy i niekandydowaniu w wyborach. Rezygnację swą uzasadniła w następujący sposób, z właściwym sobie humorem: "mam już swoje lata, a i sytuacja rodzinna jest taka, że muszę poświęcić więcej czasu swojemu kochanemu mężowi Stasiowi, starszemu ode mnie o 9 lat". >>>

Jak wychować medalistów

Felieton okolicznościowy
Marne zimy już za nami. Lato przetrwaliśmy, pomimo gminnej rzeczywistości (opis w zakładce "Historia"). Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap Jelenia Góra - u progu nowego sezonu... Działamy... Zapraszamy do nas (patrz oferta)... Sport dzieci i młodzieży... Za nami również olimpiada, bez medali...

Moje przemyślenia dotyczące wychowania sportowego dzieci i młodzieży, wyników olimpijskich oraz tworzenia bazy sportowej na przykładzie naszej mikrostacji.

Czy atmosfera stworzona przez urzędników i lokalne władze samorządowe sprzyja rozwojowi Łysej Góry? Baza ta jest potencjalną wylęgarnią wysportowanej populacji Jeleniogórzan (w szczególności dotyczy to narciarstwa) . A tymczasem Gmina Jeżów Sudecki poprzez nadmierną fiskalną politykę (horrendalne podatki) hamuje jej rozwój. Podobnych przypadków w kraju może być więcej.

Dlatego należy rozważyć kwestię zwalniania od podatku tych podmiotów (szkół narciarskich, klubów, stowarzyszeń), które działają na rzecz kultury fizycznej, nawet jeśli prowadzą działalność gospodarczą (status organizacji non-profit zabezpiecza przed nadmiernym zyskiem, kierując wypracowane środki na pomoc dla biednych rodzin i inwestycje w bazach sportowych). >>>

Róbmy swoje

Jelenia Góra, dnia 17 czerwca 2008 r.
Słów kilka o Stanisławie Rażniewskim, Instruktorze Wykładowcy PZN, twórcy Aesculapa i Łysej Góry.

Jak krótko i zwięźle przedstawić tatę, jego pracę, dorobek sportowy, marzenia? Trudne to zadanie. Upłynęło tyle lat od czasu pierwszych lekcji narciarstwa czy tenisa, których mi udzielał. Szczegóły zacierają się w pamięci... Narciarstwo i tenis to pasje Stanisława Rażniewskiego. Tego trzyma się całe życie. Kocha sport i działa na rzecz wychowania dzieci i młodzieży. Jednocześnie potrafi pogodzić pracę zawodową z rodzinnymi obowiązkami. Przekonuje do narciarstwa swoją żonę Teresę. I od samego początku wspólnie wychowują swoich synów na narciarzy. Michał i Tomasz są instruktorami. Współdziałają na tym polu do dnia dzisiejszego, uzupełniając się wzajemnie, dzieląc obowiązkami w prowadzeniu Szkoły Narciarskiej Aesculap (Tomek wspiera rodzinę duchowo z dalekiej Kanady - teraz dzięki Internetowi kontakt jest niezwykle łatwy).

Odkąd sięgam pamięcią, słyszę o tacie słowa wypowiadane z szacunkiem, zawsze z domieszką podziwu, a jednocześnie okraszone szczerym uśmiechem, nieraz dobrą anegdotą. Ludzie znają go od najlepszej strony - pogodnego nauczyciela, oddanego całym sercem swoim dzieciom, zawodnikom. Nauczyciela z powołania. Pasjonata, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Oto fakt wybudowania stacji narciarskiej na Łysej Górze przy Szkole Narciarskiej... Kiedy sprawa ruszała, kręcono głowami z niedowierzaniem. Niektórzy się drwiąco uśmiechali... A jednak... Teraz jeździmy na nartach w Górach Kaczawskich... Zanim do tego dochodzi, tata wyjeżdża na zawody, zabiega o sprzęt dla reprezentantów klubów, w których pracuje ("Stal Cieplice" liczy się w światku narciarstwa alpejskiego). Biega po urzędach, załatwia sprawy, prosi... pokonuje mury urzędniczej machiny, rzadko się gniewa na przeciwników. >>>

Publikacje

Na początku trochę historii... Uzbierało się już sporo najróżniejszych tekstów o Szkole i Klubie. W końcu istniejemy już 37 lat.

Pierwszą znaczącą publikacją propagującą działalność Szkoły (ze względu na szeroki zasięg pisma) był fotoreportaż Niny Smolarz zamieszczony w POLSCE nr 45(273) z roku 1977. Ukazał się on z krótkim, aczkolwiek wymownym tekstem, który w zasadzie można porównać z ówczesnym programem AESCULAPA. Oto cytat z owej publikacji: "[...] Sport wyczynowy uprawiają nieliczni. Kibicują miliony. Istnieje jednak trzecia, najkorzystniejsza dla człowieka forma sportu: UCZESTNICTWO. Szkoła Narciarska "Aesculap" w Jeleniej Górze zrzesza 150 osób w wieku od 4 do 45 lat. Rodzice zapisują swoje dzieci, obserwują ich postępy, a potem nabierają ochoty i odwagi i ... stają się również naszymi uczniami. W każdą niedzielę podczas całego roku szkolnego wyjeżdżają w góry znajdując tu radość i wspólną zabawę [...]"

W ilustrowanym magazynie turystycznym "Światowid" (imt) z grudnia 1984 r. wydrukowano następny artykuł o Szkole. Obok zamieszczono fotoreportaż "Hu-hu-ha, zima zła ..." autorstwa Kajetana Adamowskiego, którego komentarz pod zdjęciami był również w podobnym tonie jak poprzedni: "[...] Rozbrajają nawet spiętych wyczekiwaniem narcuarzy w przywyciągowych kolejkach. Zawsze jakiś rodzic za nich odstoi, a potem wysypują się te drobinki z czerwonymi od mrozu policzkami i trzeba czekać, aż wszystkie zabiorą się do góry. No, ale dzieciaki S.A. tak sympatyczne, że nie sposób się skrzywić... Przezabawnie szusują po stoku. Raz gęsiego za "panem" lub "panią" powtarzając z milusińskim wdziękiem każdą ewolucję. To znów bez kijków, trzymając się za ręce. Łatwe? Może by państwo spróbowali - zabawa ma miejsce na Małej Kopie ... [...]"

Nie brakowało też artykułów o poważniejszej treści. Wiesław Darkiewicz w "Dzienniku Polskim" z dnia 13.03.88 r. przedstawia AESCULAPA jako organizację walczacą o "[...] nowe zagospodarowanie i ład przestrzenny ziem górskich, aby zdrowego człowieka można było na powrót wprowadzić w zdrową górską przyrodę XXI wieku." [...]

Także Bogdan Mościcki w Gościńcu (1 stycznia 1988 r.) w swoim artykuje pt. "Mikrostacja Sportów Zimowych", pisze o ówczesnej sytuacji turystyki w Jeleniogórskiem i miejscu, jakie zajmuje AESCULAP w rozwoju regionu. Oto krótkie jego fragmenty, które są już dzisiaj, w pełnym tego słowa znaczeniu, HISTORYCZNE, gdyż duża część projektów i planów, o których mowa, już się ziściła: "[...] Stanisław Rażniewski, wiceprezes "Aesculapa" i główny animator opisanych tu działań zapowiedział, że chyba jeszcze tej zimy ruszy "Jumbo-matic" długości 450 m, usytuowany na zboczu góry Widok po stronie wsi Chrośnica. Jako drugi powstaje orczykowy wyciąg narciarski (900 m dł.) na północno-wschodnim zboczu Łysej Góry - także od strony wsi Chrośnica, który zostanie oddany do eksploatacji w czwartym kwartale 1988 roku. Głównym zaś wyciągiem w tym rejonie ma być w latach 90-tych 1150 metrowy orczyk na północnym zboczu Łysej Góry (708 m npm) {ten projekt nie doszedł do skutku - przyp. MR}. Tak więc już w sezonie zimowym 1988/89 może po jawić się w Dziwiszowie i Chrośnicy spora grupa narciarzy, i to nie tylko na parę godzin." [...] Projekt Mikrostacji Sportów Zimowych Łysa Góra, obejmujący przyszłe wsie letniskowe Chrośnicę i Dziwiszów , jest więc jednocześnie próbą ich ożywienia. Jeśli to nastąpi, trzeba będzie zbudować w Chrośnicy i Dziwiszowie parkingi i doprowadzić miejską komunikację z Jeleniej Góry na Przełęcz Widok i do Chrośnicy, bo dotychczas jeżdżą tylko PKS-y i to rzadko." [...]

Michał Rażniewski

Droga na Łysą Górę

Kiedy w 1970 roku zakładaliśmy Szkołę Narciarską Aesculap nie sądziliśmy, że rozrośnie się ona do takich rozmiarów. Początki były trudne, a ilość osób uczestnicząca w zajęciach znikoma. Nikt o nas nie wiedział, trudno było funkcjonować i zapewnić dobry poziom szkolenia bez własnej bazy. Tułaczka po różnych stacjach narciarskich przez kolejne lata była złem koniecznym, dojazdy autobusem, stracone godziny w kolejkach do wyciągów, uzależnienie od kapryśnej pogody w Karkonoszach - to tylko niektóre problemy, z jakimi spotykaliśmy się na co dzień. Ale niektóre marzenia - jak wiadomo - spełniają się. Niemożliwe stało się możliwym. Najpierw raz w tygodniu, później w każdą sobotę i niedzielę ekspediowaliśmy w góry dzieci, ich rodziców a nawet dziadków. Udało się zarazić białym szaleństwem całe rodziny.

Było nas coraz więcej. Trzeba się było lepiej organizować, zaplanować działania, pomyśleć o założeniu siedziby, zadbać o kadrę instruktorską... Później zmaterializować marzenia o własnych wyciągach narciarskich, zadbać o reklamę, a przede wszystkim wypracować markę szkoły, co miało zapewnić coroczny, stały napływ dzieci. Miało to niebagatelne znaczenie, ponieważ od początku istnienia utrzymywaliśmy się z czesnego wpłacanego przez uczestników. Walcząc przy okazji z zarzutami "prywaty" wysuwanymi przez ówczesne władze i przeciwników "z urzędu" , rekrutujących się głównie z biorców dotacji państwowych, czyli szkółek i klubów sportowych. Było trudno wychować wybitnych zawodników w tym czasie, gdyż jak tylko osiągali przyzwoity poziom, byli natychmiast przechwytywani przez kluby, w których prawie wszystko otrzymywali za darmo: narty, wyjazdy (choć jakość szkolenia w Aesculapie miało decydujące znaczenie, często mniej zamożni uczestnicy decydowali się na przejście). W większości przypadków rodzice woleli jednak zapłacić czesne... Warto było. Tym bardziej, że uczestniczenie w zajęciach w naszej szkole i klubie gwarantowało jazdę po bramkach jak również uzyskiwanie odpowiedniego poziomu technicznego i sportowego, a co za tym idzie - duże możliwości zaliczenia kursów na stopnie instruktorskie. Wynikało to z faktu, że zabiegaliśmy i co roku otrzymujemy licencję (po spełnieniu określonych warunków) PZN na prowadzenie działalności szkoleniowej i kursów kadrowych. Młodzież, którą wychowujemy przez lata ma szansę podjąć pracę po uzyskaniu kwalifikacji i uczyć jazdy na nartach... swoich młodszych kolegów z Aesculapa.

I tak się zarysował nasz model szkolenia. Aby istnieć i funkcjonować efektywnie trzeba było ściśle współdziałać z rodzicami. Chociaż w tym momencie nie było to takie trudne. Bowiem matki i ojcowie widząc postępy dzieci, sami nabierali ochoty do jazdy na nartach, lepiej rozumieli problemy szkoły, a także wraz z nimi szybko orientowali się w korzyściach płynących z otrzymania patentów. Z biegiem lat wymagania rosły, jakość i materiały stosowane w produkcji sprzętu narciarskiego były kosmiczne, zwiększyła się szybkość i dokładność jazdy, z uwagi na wprowadzenie nart taliowanych, trasy narciarskie musiały być dokładnie frezowane i równe. Prowadząc swą 35-letnią pracę musieliśmy i to przewidzieć. Udało się! Los podsunął nam Góry Kaczawskie, leżące 15 minut jazdy samochodem od Jeleniej Góry.

Stanisław Rażniewski postanowił wybudować na Łysej Górze wyciąg narciarski. Tak naprawdę od tego czasu zaczął się awans Szkoły i Klubu. Chociaż mieliśmy wcześniej swoje wyciągi. Wyrwirączki pod Łabskim Szczytem czy na Odrodzeniu, talerzyki w Jagniątkowie i Dziwiszowie. Nie sposób przedstawić możliwie krótko realiów ich powstawania. Włożono wiele pracy społecznej w ich uruchomienie, działali na tym polu inżynierowie i technicy rekrutujący się ze środowiska Aesculapa i jemu pokrewnych. Nasze dzieci już w kilka lat po założeniu szkoły mogły się cieszyć "naszymi linkami", jeździć na "swoim" wyciągu, stać w niewielkich kolejkach. Płacić za bilety mniej, niż gdzie indziej (były to czasy kiedy cieszyliśmy się najdrobniejszymi udogodnieniami, w tym: jazdą na dzierżawionych stokach). Wszelkie działania Kierownictwa, Zarządów, Rodziców szły w kierunku zabezpieczenia uczestnikom bezpieczeństwa i komfortu podczas pobierania lekcji narciarskich. Rozumieli to wszyscy...

Nastała "era łysogórska". Podjęliśmy budowę mikrostacji z ogromną nadzieją, ale i świadomością o czekających nas trudach i przeszkodach. Trzeba jednak z satysfakcją powiedzieć, że nie byliśmy osamotnieni w działaniach. Było wsparcie ze strony rodziców, polegające na użyczaniu wiedzy z różnych dziedzin życia i techniki, która była potrzebna przy planowaniu i wdrażaniu w życie projektu bazy Szkoły Narciarskiej i Sudeckiego Klubu Sportowego Aesculap. Trudne zadania wykonywaliśmy z zapałem i wiarą w ostateczny sukces. Na stokach Łysej Góry pojawił się ciężki sprzęt. Kopano dziury pod fundamenty pierwszego wyciągu "Fampa". Stawiano słupy, trzeba było doprowadzić na szczyt energię elektryczną, musiał powstać jakiś parking czy - jak to wtedy trzeba było nazwać - plac manewrowy... Budowano system sztucznego naśnieżania (przez ówczesny Zakład Budowy Kopalń w Lubinie). Powiększył się park maszynowy. Z dnia na dzień przybywało sprzętu. Zaistniała konieczność wykonania hangaru, w którym przechowywano armatki śnieżące i maszynę do ubijania śniegu. Trzeba było pomyśleć o schronieniu dla dzieci i pierwszych klientów mikrostacji. Na Łysą górę wtaszczono stary autobus, który służył kiedyś naszemu klubowi w dojazdach na obozy i zawody. Przerobiono go na bar... Niesamowite, jak się wtedy cieszyliśmy z tego. Przy stolikach wmontowanych pomiędzy fotele autokaru, ze smakiem spożywaliśmy zapiekanki pana Stanisława Sterny, pierwszego kucharza Łysej Góry. Ale najważniejsze, że było ciepło, przy piecyku elektrycznym podczas przerwy śniadaniowej.

Później przyszła kolej na następne wyciągi, nawiązano kontakty z czeskim projektantem i wykonawcą panem Milanem Wasiczkiem, firmą Patronik. Niekończąca się budowa w górach... Jeden talerzyk, drugi... trzeci. Prowadzenie szkoleń pracowników, kontrola uprawnień... odbiory techniczne... Czuwanie przy nocnych śnieżeniach... Kopanie studni, w celu uzyskania stałego dostępu do wody. Chyba najbardziej utkwiła nam w pamięci budowa schroniska na Łysej Górze (w kompleksie także nowa kasa, archiwum i przechowalnia nart dla dzieci), naszej dumie i chlubie, wizytówki mikrostacji. Po latach, narciarze mają jadalnię z prawdziwego zdarzenia do dyspozycji a także wykończone po "europejsku" toalety. Budowa Tatra-Pomy (EGBUD). I na koniec wreszcie, kłopoty z drogą w poprzek stoku, którą próbowała wybudować firma telefonii komórkowej Polkomtel w 2000 roku. Miała ona dojeżdżać do swoich masztów depcząc wieloletnią społeczną pracę całego środowiska Aesculapa. Planowana droga w poprzek stoku, mówiąc krótko, zniszczyła by nasz dorobek. Prawo pomogło! Nie można było tego sfinalizować. Nasze stowarzyszenie nie zgodziło się... Ostatecznie sprawa skończyła się dla nas pomyślnie - po wymianie gruntów wybudowano drogę nad mikrostacją (przez Gminę Jeżów Sudecki).

W trakcie tej łysogórskiej, budowlanej epopei życie szkolne toczyło się normalne Nie wszystko zgodnie z "pobożnymi życzeniami". Zdarzały się w szkole aksamitne rewolucje. Ktoś miał dosyć... odchodził... ciągnął za sobą innych... Były przeszkody w postaci zwykłej ludzkiej zawiści... Osiągane stopniowo sukcesy na polu sportu i szlifów instruktorskich rodziły równie sportową zazdrość. Posądzenia o prywatę i osobiste korzyści wynikające z opieki nad narciarzami. Fakt pracy i oddania dla idei sportu, wychowania nie zawsze kojarzony jest w naszym kraju z bezinteresownością. Jeśli robimy cokolwiek, znajdą się tacy, którzy będą wietrzyć podstęp i zastanawiać się nad prozą życia: "-Po co Oni się tak męczą. Na pewno mają w tym jakiś cel?" Nie zawadzi przeszkadzać. Jedno jest pewne w tej chwili. Jesteśmy wdzięczni tym wszystkim, którzy rzucali kłody pod nogi. Przeszkody te mobilizowały nas do dalszej pracy. Gdyby nie głosy "przeciw", prawdopodobnie nie stworzylibyśmy wspólnie z Wami i waszymi dziećmi tego dzieła. A "złość sportowa", chęć pokazania przeciwnikom swojej aktywności i możliwości, przyznajemy, niejednokrotnie była motorem naszego działania. Prosimy zauważyć, że sportowa rywalizacja, to niezbędny element wychowania i droga do uzyskania upragnionego celu. Systematycznie szkoliliśmy dzieci, młodzież i swoich instruktorów. Wyjeżdżaliśmy na dziesiątki zawodów sportowych, zdobywaliśmy medale na igrzyskach młodzieży , mistrzostwach Polski, reprezentowaliśmy kraj w wielu poważnych zawodach za granicą (Trofeo Topolino, MŚ, PE, zawody FIS) braliśmy udział w Ogólnopolskich Zawodach Instruktorów, wyróżniono nas zaproszeniem do pokazów na Kongresie Nauczania IVSI (Międzynarodowa Organizacja Instruktorów Amatorów). Aby tych zaszczytów dostąpić trzeba było wykonań olbrzymią pracę organizacyjno-szkoleniową. Zawodnicy trenowali a instruktorzy całymi dniami ćwiczyli technikę jazdy stylowej. Jednym i drugim udało się zaistnieć w świecie! Szkoleniowa piramida Aesculapa zaowocowała wychowaniem trójki zawodników, którzy znaleźli się w tym samym czasie w kadrze przygotowań olimpijskich na Salt Lake City, a mianowicie: Bartłomiej Wasileńczyk, Piotr Kaczmarek i Katarzyna Karasińska. Ta ostatnia uzyskała najlepszy wynik w historii 35-lecia Szkoły i Klubu - zdobyła Puchar Europy w slalomie oraz uczestniczyła w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Turynie 2006. Nie było by tych wyników, gdybyśmy nie mieli odpowiedniej bazy. Nasi zawodnicy zanim pojechali w Alpy, wykonali tysiące skrętów na niezawodnej "Wiciarce" w Jakuszycach, na stokach Szerzawy w Jagniątkowie a ostatnio na Łysej Górze.

Wybudowanie przez zwykłe stowarzyszenie, szkołę narciarską ośrodka sportów zimowych jest precedensem na skalę kraju (zwykłe, bo żadna to spółka, żadni biznesmeni, po prostu organizacja "non-profit", działamy dla ludzi). Tym bardziej, że odbyło się to w miejscu, które do tej pory było "białą plamą na mapie". Wypromowaliśmy nowy teren narciarski - jest to fakt przez duże F. Kto słyszał wcześniej o narciarskich stokach w Górach Kaczawskich? To jest wielki sukces tych, którzy dbają o wychowanie swoich dzieci. Pilotowanie całego procesu szkolenia sportowca i nauczyciela narciarstwa zarazem odbywało się u nas zawsze w myśl hasła: "Wychowanie przez góry i dla gór". Hasło to łączy tematy szeroko pojętej turystyki. Chodzimy na wycieczki, stosujemy gimnastykę, suchą zaprawę, imitacje i wreszcie uczymy się jeździć na nartach. Mikrostacja powstała, bo było po prostu na nią zapotrzebowanie społeczne. Stało się, bo się stać musiało. Jeśli nasze Państwo nie było w stanie wybudować niekomercyjnego ośrodka dla naszych dzieci, to musieliśmy to zrobić sami. W trosce o ich zdrowie...

Powstanie Łysej Góry rozwinęło turystycznie miejscowości Dziwiszów i Chrośnicę - miejscowości znajdujące się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Jego mieszkańcy zrozumieli, że warto odnawiać domy, przygotowywać miejsca hotelowe, ruszyła żwawiej agroturystyka w okolicy. Na narty przyjeżdżają do nas turyści nocujący w pensjonatach w Złotoryi, Proboszczowie, Świerzawie, Dobkowie - miejscowościach Pogórza Kaczawskiego. Zmotoryzowani turyści jadący w Sudety z Poznania Szczecina, Legnicy, Lubina, Legnicy, Kalisza, Jawora, zatrzymują się już tutaj, nie dojeżdżając do wielkich ośrodków narciarskich na południu Jeleniej Góry. Znajdują to ciszę, spokój, przyjazne i bezpieczne trasy. Znajdują tu świeżą, czystą, niczym nie skażoną zieleń, lasy i... znakomitą sieć szlaków rowerowych. Częścią tej sieci jest droga prowadząca do schroniska na Łysej Górze. Nasza oferta zwiększa się systematycznie. Oprócz rowerów i hulajnóg, które zostały wprowadzone w 2004 roku, ostatnio wybudowaliśmy stajnię. Powstał malowniczo położony rekreacyjny ośrodek jeździecki z siedmioma końmi, które czekają na adeptów i zaawansowanych amatorów jazdy konnej.

Mikrostacja daje zatrudnienie okolicznym mieszkańcom zimą i latem. Zatrudnia ich i przysposabia do nowego dla nich zawodu. W dużej części to rolnicy prowadzący swoje gospodarstwa. Łączą znakomicie pracę na roli z zimową obsługą turystów. Ten fakt docenią włodarze Gminy, mamy nadzieję... Zresztą sama mikrostacja stała się już sama w sobie gospodarstwem rolnym z odpowiednim parkiem maszynowym i obsługą. Odbywają się tu regularnie sianokosy, produkcja siana na potrzeby koni, które są przez nas chowane. Musiała się zwiększyć ilość osób zatrudnionych na stałe. A góra tętni życiem przez okrągły rok.

Kończąc ten wstęp (na kolejnych stronach witryny jest niezliczona ilość tekstów, fotografii, nawet filmy - można zacząć zapoznawanie się z nimi, właśnie od tego artykułu (przyp. autora)), życzmy sobie, aby udało się podtrzymać zapał, nasz i naszych następców, do dalszej pracy na rzecz dzieci i młodzieży w Jeleniej Górze. Aby Łysa Góra nadal mogła służyć w niekomercyjny sposób uczniom i mieszkańcom naszego miasta, przedsionka gór, aby szkoły mogły tu urządzać swoje zawody. Aby całe rodziny znajdowały na Łysej, zawsze oazę spokoju i poczucie bezpieczeństwa, i za niewielkie pieniądze mogły spędzić czas. W zimie, i w lecie. W końcu, aby tak jak do tej pory, i szkoła, i stacja stanowiły jeden organizm. Szkole potrzebna jest baza. Z kolei najważniejszą sprawą w funkcjonowaniu tej bazy jest zapewnienie dużej liczby wykwalifikowanych instruktorów. Których systematyczny napływ może zapewnić w naszych warunkach, tylko licencjonowana szkoła narciarska posiadająca uprawnienia szkolenia kadrowego.

Wszystkim naszym sympatykom i miłośnikom nart, serdecznie dziękujemy za pomoc w tworzeniu Szkoły Narciarskiej i Sudeckiego Klubu Sportowego Aesculap. Całej kadrze instruktorskiej i trenerskiej, pracownikom Łysej Góry i Biura, członkom Zarządów działających na przestrzeni 35 burzliwych lat istnienia Szkoły i Klubu. Także rodzicom uczestników, i tym osobom oraz instytucjom, które w jakikolwiek sposób pomogły w wychowaniu naszych dzieci, umożliwiły im pobyt w szkole, naukę i pracę. A poprzez wspieranie i współudział w tworzeniu bazy narciarskiej na Łysej Górze, przyczyniły się do zapewnienia wychowankom Aesculapa i gości odwiedzających mikrostację, możliwości doskonałego wypoczynku w naszych górach i ... spokoju. Trasy są szerokie, a ośrodek jest przyjazny i bezpieczny...

Michał Rażniewski
Łysa Góra, 30 czerwca 2006


Różne teksty (w formacie PDF)

O Szkole i Klubie I

O Szkole i Klubie II

Działalność wydawnicza - foldery Szkoły i Klubu

Historia sportu Szkoły i Klubu

Szkoła Narciarska Aesculap - maksimum informacji w pigułce

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra

Na stronie głównej serwisu funkcjonują od początku jego istnienia, tak zwane NEWSY, czyli krótkie, zwięzłe artykuły (bardzo popularne w Internecie) o aktualnych wydarzeniach w Aesculapie, na Łysej Górze, w regionie i inne.. Często ukazują się w tym miejscu różne komunikaty dotyczące zawodów, organizacyjne Aesculapa, bądź dotyczące mikrostacji.. Dużo uwagi poświęcono startom zawodników Aesculapa w zawodach narciarstwa alpejskiego i ich udziałowi w szkoleniach kadrowych SITN-PZN. Autorem tekstów jest Michał Rażniewski. W niniejszym opracowaniu poszczególne teksty umieszczono chronologicznie - w przeciwieństwie oryginałów - plików internetowych. Jak wiadomo, najświeższe wiadomości na witrynach w Sieci przedstawiane są zawsze w górnej części głównych stron, a te starsze w miarę upływającego czasu "zjeżdżają" niżej.

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2000 - 2001

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2001 - 2002

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2002 - 2003

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2003 - 2004

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2004 - 2005

Aktualności witryny Aesculap i Łysa Góra, sezon 2005 - 2006

Artykuły archiwalne

DROGA W POPRZEK STOKU

29.09.2004. Droga w poprzek stoku to już historia. Fakt pomyślnie sfinalizowanej sprawy wymiany gruntów pomiędzy SN i SKS AESCULAP a Gminą Jeżów Sudecki umożliwił budowę nowej drogi na Łysą Górę. A właściwie jej ostatniego odcinka pomiędzy parkingiem a górną częścią mikrostacji, który wybudowała właśnie Gmina Jeżów Sudecki. Droga ta łączy Kapellę z Łysą Górą i obecnie omija całkowicie tereny mikrostacji. Przed pięcioma laty jedna z najpotężniejszych firm telefonii komórkowej wjechała ciężkim sprzętem budowlanym na trasy Łysej Góry po to, aby wybudować drogę w poprzek stoku. Fakt ten spowodowałby praktycznie zamknięcie mikrostacji i zlikwidowanie wieloletniego, społecznego dorobku. Groźba wysypywania kamieni na trawniki a także perspektywa ruchu samochodowego w poprzek tras narciarskich została raz na zawsze zażegnana. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy tak radosnego wydarzenia. W tej chwili wylewany jest asfalt na drodze dojazdowej, którą będą jeździć zgodnie wszyscy zainteresowani użytkownicy. Historia kuriozalnego przypadku budowy drogi w poprzek istniejących nartostrad znajduje się na tej stronie. Czytaj dalej. >>>

ARCHIWUM - stara wersja strony - czytaj więcej artykułów. >>>

Polscy instruktorzy na Kongresach IVSI

AESCULAP NA KONGRESIE IVSI W ZAKOPANEM

24.02-03.03.2001. Uczestnicy naszej szkoły narciarskiej zostali zaproszeni do udziału w KONGRESIE IVSI ZAKOPANE 2001. Nasz DEMO-TEAM liczył 38 osób + 5 towarzyszących. Jeleniogórzanie zaprezentowali się na stokach Szymoszkowej (gdzie odbywało się to spotkanie instruktorów z całego świata) znakomicie. W niedzielę, w polskim dniu pokazów brały jeszcze udział inne DEMO-TEAMY.

Czytaj: Aesculap na Kongresie w Zakopanem

SITN NA KONGRESIE IVSI W LECH (AUSTRIA)

2 - 9. 04. 2005. Polscy instruktorzy na Kongresie IVSI. Na kongres do Austrii pojechała delegacja SITN - PZN w liczbie 22 osób z prezesem SITN, panem Józefem Wojciechem Gajewiczem na czele. W skład delegacji wchodził oczywiście znakomicie jeżdżący zespół narciarzy, działający od dwóch lat - Demo Team. Wraz z nami w kongresie uczestniczyło 16 reprezentacji różnych krajów. Odbyły się pokazy, warsztaty z ekipami poszczególnych krajów, wykłady i inne imprezy przygotowane przez organizatora.

Copyright © Michał Rażniewski
Wszelkie prawa zastrzeżone




Działy
 
 

Menu główne

 
Strona główna
Łysa Góra
Działalność
Galeria
Historia
Sport
Artykuły
Jelenia Góra
T. S. Rażniewscy
Autor witryny
Kontakt
Linki
Letnie atrakcje
 

Pogoda Łysa Góra

 

 

Informacje klubowe

 
Sprawy bieżące
Kronika Aesculapa
Księga Gości
Napisano o nas
Archiwum
Galeria tygodnia
 

Foto archiwum

 
Galeria
 

Video

 

 

Strony autora

 
Galeria fotografii
Wyprawy rowerowe
Helena Mniszek
Droga na Łysą Górę
 

Inne


TopLista Jelenia Góra