 |
Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap Jelenia Góra istnieje od 1970 roku. W naszym serwisie znajdziesz: aktualności Aesculapa, artykuły, trochę historii, informacje o sportowych dokonaniach klubu, obszerne galerie fotografii a także komunikaty Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów.
Jak wychować medalistów
Felieton okolicznościowy Marne zimy już za nami. Lato przetrwaliśmy, pomimo gminnej rzeczywistości (link do artykułu opisującego "współpracę" z Gminą). Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap Jelenia Góra - u progu nowego sezonu... Działamy... Zapraszamy do nas (patrz oferta)... Sport dzieci i młodzieży... Za nami również olimpiada, bez medali...
Moje przemyślenia dotyczące wychowania sportowego dzieci i młodzieży, wyników olimpijskich oraz tworzenia bazy sportowej na przykładzie naszej mikrostacji.
Czy atmosfera stworzona przez urzędników i lokalne władze samorządowe sprzyja rozwojowi Łysej Góry? Baza ta jest potencjalną wylęgarnią wysportowanej populacji Jeleniogórzan (w szczególności dotyczy to narciarstwa) . A tymczasem Gmina Jeżów Sudecki poprzez nadmierną fiskalną politykę (horrendalne podatki) hamuje jej rozwój. Podobnych przypadków w kraju może być więcej.
Dlatego należy rozważyć kwestię zwalniania od podatku tych podmiotów (szkół narciarskich, klubów, stowarzyszeń), które działają na rzecz kultury fizycznej, nawet jeśli prowadzą działalność gospodarczą (status organizacji non-profit zabezpiecza przed nadmiernym zyskiem, kierując wypracowane środki na pomoc dla biednych rodzin i inwestycje w bazach sportowych).
Mamy chore społeczeństwo, dzieci nie potrafiące biegać, spędzające większość swojego czasu przed komputerem, to między innymi efekt krótkowzrocznej polityki władz państwa i samorządów lokalnych, które nie potrafią zapewnić warunków do prawidłowego rozwoju sportowego swoich obywateli. A jak sami obywatele próbują wziąć sprawy w swoje ręce i spontanicznie próbują naprawić systemowe błędy (budująca przykład wspomniany ośrodek), to urzędnicy gnębią ich podatkami, skutecznie zabijając społeczną inicjatywę. Błędne koło!
Praca u podstaw a wyniki sportowe w ostatnich Zimowych Igrzyskach Olimpijskich i Olimpiadzie...
Najwyraźniej brakuje nam prawidłowych działań w selekcji talentów. Brakuje skutecznego systemu szkolenia dzieci i młodzieży na poziomie przedszkoli, szkół podstawowych i ponadpodstawowych (funkcjonujące w szczątkowej ilości szkoły sportowe okazały się niewypałem). W założeniach, wychowanie fizyczne w szkołach powinno być ważną częścią ogólnokrajowego systemu wychowania sportowego i już na wstępnym etapie szkolenia winne być realizowane przez wykwalifikowanych (i dobrze wynagradzanych) nauczycieli-trenerów. Kuratorium Oświaty powinno ściśle współpracować z klubami sportowymi. Szczególnie z tymi, które stworzyły odpowiednie warunki do szkolenia dzieci i młodzieży w różnych dyscyplinach sportu. Kluby, które oprócz nauki, doskonalenia ruchów, muszą wychowywać (tak dzieje się w SN i SKS Aesculap - uczy się nie tylko technik narciarskich, ale również prowadzi się dzieci na wycieczki krajoznawcze,
prowadzi się konkurs dobrego zachowania; a instruktorzy - w 100% wychowankowie - są przygotowywani do zawodu przez lata na terenie Szkoły i Klubu)... Biorąc pod uwagą sprawę niedostatecznej obecnie przyszkolnej infrastruktury sportowej (w wielu przypadkach brak sal gimnastycznych, boisk, pływalni etc. - państwo, samorządy lokalne muszą ten wstydliwy stan rzeczy zmienić na lepsze),
należy doprowadzić do porozumień pomiędzy wymienionymi jednostkami w sferze lepszego wykorzystania już istniejących obiektów sportowych.
Aby zapewnić harmonijny psychofizyczny rozwój dzieci należy umożliwić im poznanie (a przy okazji wybór swojej dyscypliny w przyszłości) różnych sportów w czasie pobytu w ławie szkolnej. Na przykładzie narciarstwa: Obserwujemy w Czechach, jak młodzież uczestniczy w organizowanych przez szkoły obozach narciarskich - wplecionych w program nauczania. My także możemy to robić. Baza sportowa SN i SKS Aesculap - Łysa Góra mogłaby być na co dzień wykorzystywana przez uczniów. Wyciągi narciarskie, przygotowane stoki... Idealne miejsce do prowadzenia zajęć przez nauczycieli klas podstawówek, liceów, gimnazjów... Należy wspomnieć, że Aesculap już od dawna podejmuje próby nawiązania dialogu ze szkołami w celu udostępniania swojej bazy. Niestety bez dużego odzewu (może w grę wchodzi kwestia wynagrodzenia nauczycieli za te "nadprogramowe" zajęcia?). Chociaż już niektóre szkoły organizują u nas mistrzostwa w narciarstwie zjazdowym (a Łysą Górę znają ci uczniowie, którzy uczestniczą w zajęciach Aesculapa,
albo przyjeżdżają tu z rodzicami prywatnie). Nadmieniamy, że teren do ustawienia slalomów udostępniamy za darmo.
Analogiczne postępowanie, w wielu innych dziedzinach sportu, miejscach w kraju mogłoby przynajmniej podkurować kulejący od dawna sport młodzieżowy.
Naszym zadaniem jest przejść od teorii do czynów.
Czyli wdrożyć dobre projekty upowszechniania sportu. Tylko poprzez stworzenie warunków do jego uprawiania, osiągniemy sukces w postaci 90-ciu procent dzieci aktywnych fizycznie (uprawiających konkretne dyscypliny sportu na co dzień). Muszą się znaleźć środki na budowę obiektów sportowych przy szkołach, uaktywnienie kadry nauczycielskiej, zmotywowanie jej do pracy. Bo, jak się okazało, olbrzymie pieniądze władowane tylko w ścisłą czołówkę - sportowców-olimpijczyków idą na marne.
Najprawdopodobniej inwestuje się nie w tych ludzi i nie w te działania...
Brakuje zawodników najwyższych lotów. Dlaczego? Otóż nie myśli się w Polsce perspektywicznie. Jest presja na natychmiastowe zdobywanie medali, miesza się do tego politykę (Polska - tak jak i inne kraje - wdała się w wojnę medalową, stojąc na z góry przegranej pozycji). Nie dba się o wszechstronny rozwój dzieci i młodzieży. Teraz daje się zaobserwować brak solidnie dotowanego zaplecza - szerokiej podstawy piramidy sportowej.
Trzonem tej podstawy mają być moim zdaniem miliony dzieci - Kuratorium Oświaty z jej bazą szkolną i już od lat funkcjonującym gotowym "aparatem biurowym" (w jego ramach - do wdrożenia wspomniany wyżej system) .
A najbardziej uzdolnieni uczniowie (jak biedni, to dotowani przez Państwo) powinni być kierowani do klubów sportowych "z urzędu" i na wniosek nauczycieli. A nie tak, jak to się dzieje aktualnie w kraju - trenuje ten (niekoniecznie utalentowany) kto ma bogatych rodziców. Jeśli nie będzie prawidłowego systemu selekcji, to możemy sobie tylko pomarzyć o olimpijskich sukcesach. Niestety, musimy cierpliwie na nie czekać. Bo... Najważniejszą jest praca u podstaw. Czy urzędnicy na to pozwolą?
Michał Rażniewski

Copyright © Michał Rażniewski
Wszelkie prawa zastrzeżone |
|